|
Atak talibów na budynek ONZ |
|
|
|
|
CSTO
|
|
środa, 28 października 2009 10:23 |
|
W ataku na budynek ONZ w Kabulu przeznaczony dla gości zagranicznych, zginęło 12 osób - podała policja afgańska i przedstawiciele ONZ. Do ataku przyznali się talibowie. Jego celem było zakłócenie zbliżającej się drugiej tury wyborów prezydenckich.
Wśród ofiar śmiertelnych znalazło się sześciu pracowników ONZ, trzech zamachowców, dwóch strażników i afgański cywil. Nie podano narodowości pracowników ONZ, którzy zginęli w ataku talibów.
Nieco później dwie rakiety zostały wystrzelone w kierunku luksusowego hotelu Serena i pobliskiego pałacu prezydenckiego. Jeden pocisk trafił w "najdalsze granice" pałacu, nie powodując ofiar - powiedział prezydencki rzecznik Humajun Hamidzada. Drugi spadł na teren hotelu, nie eksplodując, ale zmuszając gości i personel do schronienia się w podziemnym bunkrze.
Atak na budynek ONZ zaczął się około godz. 5.30 czasu lokalnego (godz. 2 w nocy czasu polskiego). Napastnicy byli wyposażeni w granaty, broń automatyczną i kamizelki z materiałami wybuchowymi. Około trzech godzin później zostali zabici - podało afgańskie MSW. W budynku mieszkało 20 pracowników ONZ, ale nie wiadomo, ilu dokładnie było w nim w momencie ataku.
Rzecznik talibów Zabiullah Mudżahid powiedział agencji AP, że ataku dokonało trzech bojowników. Dodał, że trzy dni temu talibowie wydali oświadczenie ostrzegające wszystkie osoby zatrudnione przy organizacji drugiej rundy wyborów prezydenckich, która odbędzie się 7 listopada. - To jest nasz pierwszy atak - wyjaśnił.
Za: konflikty.wp.pl
|